środa, 6 marca 2013

Prolog

Prolog...

Ta, wszyscy go piszą. Bo blog bez prologu jest jak biedronka bez kropek, jak drzewo bez gałęzi. A mój prolog będzie beznadziejnie krótki i się nie czepiajcie.
Ciężko mi się pisze, bo klawiatura do mojego tabletu jest jakaś pochrzaniona. Rozdziały będę pisać na komórce, więc nie jest tak źle.
Właśnie siedzę na łóżku i popijam sobie herbatkę, do której mama wcisnęła za dużo cytryny. Zaraz wychodzę z domu więc mam mało czasu, żeby to napisać.
Ta opowieść jest prawdziwa, do pewnego momentu. Wszystko jest oczywiście trochę pozmieniane, ale tylko po to, by było ciekawiej.
Soooory, mówiłam, że prolog będzie króciutki, więc to na tyle.
BYE,
@Louis_wife_BRO